Tworzy się tysiące lat, przyrasta 1 mm rocznie, a dla potrzeb ogrodnictwa znika z krajobrazu ekspresowo. Los torfowisk nie powinien być nikomu obojętny – to za sprawą ich chłodzących właściwości w karbonie doszło do zlodowacenia, a dzisiaj między innymi poprzez ich osuszanie ekspresowo ociepla się klimat.
Czy torf jest ekologicznym materiałem w ogrodzie? Zdecydowanie nie. Torfowiska (z którego pochodzi torf) nie jesteśmy w stanie odtworzyć. Po wykorzystaniu go jako kopalni surowca staje się zdegradowanym ekosystemem. Torfowiska na różnych głębokościach odznaczają się różnymi właściwościami, a ostatnia, pozostawiona po wykopalisku warstwa jest nieprzyjazna roślinom i pozostaje pustynią… Kiedy moglibyśmy po prostu skorzystać z alternatyw dla torfu i pozwolić torfowiskom działać na rzecz stabilnego klimatu!
Kilka słów o torfowiskach
W ostatnim czasie chyba każdej osobie obiło się uszy, jak ogromne znaczenie dla ochrony klimatu mają bagna i torfowiska, zwane ogólnie mokradłami. Musi zapewne dziwić, dlaczego właściwie dalej wydobywamy torf i oferujemy go w niskich cenach w sklepach ogrodniczych? Jest to zdecydowany absurd, od którego w istocie można ogłupieć. Skoro jest w sklepach, to chyba korzystanie z niego nie ma tak straszliwych skutków?
Polska po II wojnie światowej rozpoczęła osuszanie torfowisk pod pola uprawne. Tym sposobem osuszonych zostało około 90% torfowisk w Polsce. To, co zostało, to wspomnienie dawnej świetności chłodzących bagien.

Zdrowe torfowisko ma ujemny bilans węglowy, co oznacza, że jest najskuteczniejszym magazynem węgla wśród ekosystemów na świecie. Szacuje się, że światowe torfowiska magazynują 2 razy więcej węgla niż wszelkie lasy pokrywające Ziemię.
Jednak ta niezaprzeczalna zaleta pociąga za sobą pewne konsekwencje… Tak doskonałe w pochłanianiu węgla torfowiska po osuszeniu emitują jego ogromną ilość do atmosfery. I przestają być naszymi sprzymierzeńcami.
Wydobycie torfu dla celów ogrodniczych nie jest ich jedynym zagrożeniem, ale dziś najbardziej intensywnym. Biznes torfowy potrafi wchodzić na bardzo cenne, reliktowe ekosystemy i działać pomimo sprzeciwu specjalistów.
Czym zastąpić torf w ogrodnictwie?
Chcielibyśmy, aby warzywa z ogródka były świeże i zerwane tuż przy domu miały niski ślad węglowy. Jednak wykorzystanie gleby torfowej znacznie zwiększa ślad węglowy tej żywności. Całe szczęście rezygnacja z torfu nie oznacza rezygnacji z ogródka.
Kompost lepszy niż torf! Kompost to podłoże uprawne, które jest ekologiczne, odnawialne i wykorzystuje odpady z domostw oraz ogrodu. Zawiera on dużo więcej składników odżywczych niż torf, który w gruncie rzeczy jest podłożem niezasobnym w nie. Żeby skorzystać z kompostu w uprawie, nie musimy mieć własnego kompostownika. Komposty z Zakładów Utylizacji są gotowe dla użytkowników każdej wiosny, a niektóre miasta, jak Gdańsk, ułatwiają dostęp do nich, sprzedając “czarne złoto” za symboliczną złotówkę wraz z dowozem!
Zakwaszanie gleby tym, co pod ręką. Uznaje się, że torf to idealne podłoże do uprawy roślin kwasolubnych, jak borówki. Jednak zakwaszenie gleby, którą dysponujemy, nie jest skomplikowanym zadaniem i niekiedy nie będzie nawet wymagać kupowania foliowanych substratów. Glebę skutecznie zakwaszą domieszki zrębek drzew iglastych lub igliwia sosnowego. Można także stworzyć kwaśny kompost właśnie z użyciem resztek drzew iglastych i innych kwasolubnych roślin. Kompost taki dojrzewa 2 lata, ale można przyspieszać jego ferment różnymi sposobami, w tym dodatkiem drożdży.

W jakich produktach znajdziemy torf?
Nie trzeba szukać torfu, aby kupić torf. Czasami całkowicie niechcący możemy wspierać wykorzystanie torfu w ogrodnictwie i przyczyniać się do degradacji rodzimych torfowisk. Produkty o zawartości 100% torfu to jedno, ale istnieje wiele produktów o domieszce torfu. Producenci produktów torfowych prześcigają się także w pomysłach na jego przetwarzanie.
Podłoża ogrodnicze to najczęściej mieszanki różnych składników, w tym właśnie torfu. Informacje o składzie podłoża znajdują się na odwrocie, na froncie zaś znajdziemy bardzo mylące informacje o tym, że produkt jest “EKO”, “100% natural” czy “vegan”. Hasła te w gruncie rzeczy nic nie znaczą, bo prawdziwe obciążenie środowiska zostaje ukryte przed konsumentem. Na rynek wprowadza się jednak podłoża beztorfowe i wtedy są one opisane w taki właśnie sposób.
Torfowe doniczki do rozsad opisywane są jako 100% ekologiczne i biodegradowalne – z tego powodu, że rozkładają się umieszczone w glebie, zasilając ją składnikami odżywczymi. W wyglądzie przypominają tekturowy papier. Jednak czy takiej biodegradowalnej doniczki nie można byłoby wykonać z innych naturalnych tworzyw, bez niszczenia bezcennych ekosystemów?
Krążki torfowe, jak nazwa wskazuje to małe dyski, które posiadają niewielkie wgłębienie na nasiono. Powstają ze sprasowanego torfu pozyskanego z torfowisk. Poleca je się do wysiewu roślin w szklarniach. Łatwo zastępowalne innymi surowcami.
Inne rozsadniki z torfu – część produktów z prasowanego torfu oferowana jest na rynkach specjalistycznych. Mają one różne kształty dostosowane do różnego typu roślin, np. kształt rogu służy do rozsad w szkółkach drzewek.

Ekologiczne szkółki roślin, czyli jak odnaleźć ekologiczne sadzonki
Unikanie torfu w ogrodnictwie polega także na wspieraniu tych szkółek roślin, które nie wykorzystują tego surowca do rozsad oraz do wypełnienia podłoża roślin.
Większość oferowanych na rynku roślin doniczkowych została wyhodowana właśnie w podłożu torfowym lub zawierającym torf. Zanim zdecydujemy się na zakup rośliny, lepiej zorientować się, jakie praktyki ma producent. Warto dzwonić i zadawać pytania, bo w ten sposób kształtujemy zwyczaje, a czasami możemy przyczynić się do zwiększenia świadomości osób decyzyjnych w szkółkach roślin i lokalnym ogrodnictwie.
Dobrą decyzją zakupową jest wybór krzewów i drzewek tzw. GK, czyli goły korzeń. Zakład uprawiający rośliny w taki sposób w gruncie, nie potrzebuje stałego zakupu podłoża, ponieważ producent zostawia to, co najcenniejsze – glebę – na miejscu, nie wysyłając jej skrawka do odbiorcy w innej części Polski. Aby mieć pewność, że rośliny “goły korzeń” zostały wyprodukowane ekologicznie możemy dodatkowo zapytać o wykorzystanie produktów torfowych w danej szkółce.
W przypadku kwiatów i roślin rabatowych warto postawić na zakup nasion i własnoręczną uprawę od zera. Czy nie przynosi ona najwięcej satysfakcji?
Podsumowując: wbrew ogólnej świadomości tego, jak szkodliwe jest niszczenie torfowisk, wciąż zamiast dbać o ich właściwe nawodnienie, osuszamy je, a następnie pobieramy z nich materiał do sprzedaży kwiatków, pomidorów i innych sadzonek. Każdy z nas może przyczynić się do tego, że torf zostanie tam, gdzie jego miejsce – na torfowisku. To my, kupując, kształtujemy rynek. Unikając danych towarów damy producentom jasny sygnał do tworzenia naprawdę ekologicznych alternatyw. Sprawmy, by mokradła działały na naszą korzyść, łagodząc skutki zmian klimatu.