Autor: Paulina Warachim
Czy trzeba kogokolwiek przekonywać, że drzewa są nam potrzebne? Kiedy chcemy odpocząć po dniu w biurze, pójść na spacer albo spędzić czas z rodziną, intuicyjnie wybieramy miejsca w otoczeniu drzew, blisko natury. Nasza potrzeba kontaktu z naturą jest tak podstawowa, że często nawet nie zauważamy, jak bardzo wpływa na nasze codzienne wybory.
Nie zastanawiamy się też nad funkcjami, jakie pełni dla nas zieleń, szczególnie ta wysoka. Patrząc na drzewo w mieście nie widzimy w nim filtra powietrza, ekranu akustycznego, parasola czy klimatyzatora. A jednak automatycznie poruszając się po mieście w upalne dni wybieramy tę stronę chodnika, po której rosną drzewa, parkujemy samochody pod nimi, na spacer idziemy do lasu czy parku, a z okna mieszkania wolimy mieć widok drzewa niż kolejny blok.
Myślę, że jest to coś, co nas łączy, niezależnie od poglądów, wieku czy miejsca zamieszkania. Wszyscy intuicyjnie wiemy, że tam, gdzie są drzewa, żyje się po prostu lepiej. Problem zaczyna się wtedy, kiedy pojawia się konflikt interesów – budowa nowych bloków, powiększanie parkingu, remont drogi, a to wymaga usuwania drzew lub prace wokół nich, które niejednokrotnie je uszkadzają lub niszczą. – Paulina Warachim
W Polsce mamy kilka ustaw, które chronią przyrodę – Konstytucję RP, ustawę o ochronie przyrody, ustawę o ochronie środowiska, prawo budowlane i inne normy prawne. Nie jest to prawo idealne, ale wystarczyłoby ich przestrzeganie, aby choć ograniczyć szkody w przyrodzie i pogodzić rozwój z prawem człowieka do bezpiecznego środowiska. Niestety często problemem nie jest brak przepisów chroniących drzewa, ale ich lekceważenie. W efekcie tracimy je – czasem od razu, gdy są pochopnie wycinane, a czasem w dłuższej perspektywie, gdy zostają osłabione przez niewłaściwie prowadzoną „pielęgnację” albo uszkodzenia systemów korzeniowych.
W odpowiedzi na ten problem powstało narzędzie Drzewo Reagowania, ułatwiające korzystanie z prawa obywateli i obywatelek do kontroli organów powołanych do ochrony przyrody, egzekwowania obowiązujących przepisów, zgłaszania nieprawidłowości oraz podejmowania działań, gdy drzewa są zagrożone, niszczone albo usuwane z naruszeniem prawa. To także sposób na wysłanie jasnego sygnału, że jako mieszkańcy i mieszkanki nie zgadzamy się na bezkarne niszczenie drzew ani na traktowanie ich jak przeszkody w przestrzeni publicznej.
Drzewo Reagowania to praktyczny przewodnik, który prowadzi użytkowników krok po kroku przez możliwe działania, pomaga rozpoznać rodzaj naruszenia, wskazuje właściwe instytucje i podpowiada, z jakich przepisów oraz procedur można skorzystać.
Ścieżka 1. Drzewo ogłowione = zniszczone
Nie każde niszczenie drzewa zaczyna się od piły przy pniu. Czasem drzewo zostaje formalnie zachowane, ale w praktyce traci znaczną część korony, statykę, zdolność do prawidłowego rozwoju i odporność na patogeny. Tak dzieje się między innymi wtedy, gdy zamiast fachowej pielęgnacji wykonuje się radykalne cięcia, prowadzące do uszkadzania czy niszczenia – ogłowienia drzewa.
Ogłowienie nie jest pielęgnacją. To działanie, które może trwale osłabić drzewo, wpływa na jego gospodarkę energetyczną, zwiększa ryzyko infekcji, zamierania, a w konsekwencji także stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa. To, co bywa uzasadniane troską o bezpieczeństwo, w praktyce często tylko odsuwa ryzyko w czasie – a jednocześnie je zwiększa.
Dlatego warto reagować. Jeśli widzimy usuwanie dużej części korony, znaczne średnice cięć, możemy sprawdzić, czy działania były zgodne z przepisami i czy nie doszło do uszkodzenia lub zniszczenia drzewa.
Znaczenie ma również dokumentowanie takich sytuacji: zdjęcia drzewa przed cięciami i po ich wykonaniu, data prac, lokalizacja. Pomocne będzie także ustalenie, kto wykonywał prace i na czyje zlecenie, ale nie trzeba mieć wszystkich odpowiedzi od razu. Często to właśnie zgłoszenie sprawy uruchamia możliwość wyjaśnienia tych okoliczności, a odpowiedzialność ustalenia wykonawcy spoczywa na organie.
Jak rozpoznać niszczenie drzew poprzez nadmierną redukcję korony, jakie informacje zebrać i do kogo zgłosić sprawę, wyjaśniamy w ścieżce i bazie wiedzy dostępnej na stronie.
Ścieżka 2. Korzenie zniszczone – drzewo osłabione
Nie każde uszkodzenie drzewa widać od razu. Cieszymy się z przebudowy chodnika, remontu drogi, nowej instalacji, zapłaciliśmy wykonawcy za wykonanie usługi, który zrobił usługę i pojechał. A my zaczynamy obserwować pogarszającą się kondycję drzew – zatrzymanie wzrostu, mniejsza odporność na suszę, pojawianie się owocników grzybów czy jemioły. W skrajnych przypadkach może dojść do przewrócenia się drzewa.
Prace ziemne prowadzone w pobliżu drzew mają często charakter prac zanikowych: wykonano wykop, uszkodzono lub zerwano korzenie, zasypano teren i uznano sprawę za zakończoną. Niebezpieczne dla drzew jest też uszkadzanie pni, składowanie materiałów budowlanych, ruch ciężkiego sprzętu przy drzewach. Tymczasem skutki takich działań mogą ujawnić się dopiero po latach. Gdy drzewo trzeba będzie usunąć ze względów bezpieczeństwa albo ratować je za pomocą zaawansowanej diagnostyki i specjalistycznych zabiegów pielęgnacyjnych, często nikt już nie pamięta, kto doprowadził do uszkodzeń. Koszty ponosimy wtedy my, osoby płacące podatki w naszych gmianch, a nie sprawca szkody.
W takich sytuacjach szczególne znaczenie ma szybkie działanie i udokumentowanie zdarzenia: zdjęcia miejsca prac, lokalizacja drzewa, data oraz opis tego, co dzieje się w zasięgu jego systemu korzeniowego. Warto ustalić także wykonawcę, inwestora lub właściciela terenu, ale nie zawsze jest to możliwe od razu. Jeśli nie mamy jeszcze takich danych, nie oznacza to, że należy rezygnować z reakcji – ich ustalenie może być jednym z kolejnych kroków w sprawie.
Na stronie pokazujemy, na co zwrócić uwagę podczas prac prowadzonych przy drzewach, jak udokumentować możliwe naruszenia i jakie można podjąć kroki.
Ścieżka 3. Wycinka legalna czy karalna?
Podstawą skutecznej ochrony drzew przed usunięciem oraz egzekwowania przepisów jest informacja, że dane drzewa są zagrożone wycinką. Organy władzy publicznej mają obowiązek publikowania informacji o wnioskach i decyzjach w sprawie wycięcia drzew i krzewów. Jak wywiązują się z tego obowiązku?
Sprawdziliśmy 44 samorządowe organy administracji publicznej. Okazało się, że 68% z nich w ogóle nie publikowało wymaganych rejestrów wniosków i decyzji dotyczących usuwania drzew. Dopiero w wyniku naszej kontroli 25% sprawdzonych organów opublikowało zaległe wykazy – w niektórych przypadkach obejmujące nawet kilka lat wstecz. ak zatem mamy mieć realny wpływ na kształtowanie naszego krajobrazu, którego częścią jest zieleń miejska? Jak mamy kontrolować organy publiczne, które w naszym imieniu mają ją chronić? Bez dostępu do podstawowych informacji o planowanych wycinkach, publikowanych na czas i w sposób rzetelny, skuteczna reakcja często staje się niemożliwa. Dlatego warto sygnalizować urzędom i właściwym organom, że oczekujemy wywiązywania się z tego obowiązku: składać wnioski, zadawać pytania, prosić o uzupełnienie brakujących rejestrów i przypominać, że informacja o planowanych wycinkach jest warunkiem realnej kontroli społecznej.
Jeśli drzewo zostało już usunięte, nie da się go przywrócić. Możemy jednak sprawdzić, czy wycinka odbyła się zgodnie z prawem i czy dochowano wymaganych procedur – na przykład czy wniosek i decyzja spełniały wymogi określone w przepisach.
Natomiast jeśli istnieje podejrzenie, że drzewo może zostać wycięte, mamy jeszcze czas, by sprawdzić podstawę planowanej wycinki, ustalić, czy prowadzone jest postępowanie administracyjne, i – zanim będzie za późno – podjąć działania, np. za pośrednictwem organizacji społecznej, której celem statutowym jest ochrona przyrody.
Jak to zrobić, wyjaśniamy w ścieżce i bazie wiedzy dostępnej na stronie.
Mamy prawo i powinniśmy reagować, kiedy niszczona jest przyroda, tak samo, jak reagujemy na łamanie innych przepisów – drogowych czy porządkowych. Nie musimy być przy tym prawnikami czy specjalistami od ochrony środowiska. Jednak powstaniu Drzewa Reagowania przyświecała też idea wyposażenia użytkowników i użytkowniczek w podstawową wiedzę, jak to robić, aby nie popaść w frustrację i pułapkę postrzegania nas jako „przeszkadzaczy” czy „czepialskich”. Dlatego zachęcamy Was do korzystania z narzędzia i bazy wiedzy oraz polecania go wszystkim, którym może się przydać. Chcemy, żeby osób reagujących na niszczenie drzew było coraz więcej, żeby nikt nie musiał działać w pojedynkę, a Drzewo Reagowania mogło stać się miejscem, które łączy wiedzę, doświadczenia i konkretne wskazówki do działania. Więcej informacji znajdziecie na naszym profilu na FaceBooku – https://www.facebook.com/drzeworeagowania
Narzędzie powstało we współpracy Fundacji Zielone Kujawy i Fundacji ToPole.


