Jak reagować na niszczenie drzew – opowiada Paulina Warachim

Jak reagować na niszczenie drzew – opowiada Paulina Warachim

Data publikacji:

Autor: Paulina Warachim 

Czy trzeba kogokolwiek przekonywać, że drzewa są nam potrzebne? Kiedy chcemy odpocząć po dniu w biurze, pójść na spacer albo spędzić czas z rodziną, intuicyjnie wybieramy miejsca w otoczeniu drzew, blisko natury. Nasza potrzeba kontaktu z naturą jest tak podstawowa, że często nawet nie zauważamy, jak bardzo wpływa na nasze codzienne wybory.

Nie zastanawiamy się też nad funkcjami, jakie pełni dla nas zieleń, szczególnie ta wysoka. Patrząc na drzewo w mieście nie widzimy w nim filtra powietrza, ekranu akustycznego, parasola czy klimatyzatora. A jednak automatycznie poruszając się po mieście w upalne dni wybieramy tę stronę chodnika, po której rosną drzewa, parkujemy samochody pod nimi, na spacer idziemy do lasu czy parku, a z okna mieszkania wolimy mieć widok drzewa niż kolejny blok.

Myślę, że jest to coś, co nas łączy, niezależnie od poglądów, wieku czy miejsca zamieszkania. Wszyscy intuicyjnie wiemy, że tam, gdzie są drzewa, żyje się po prostu lepiej. Problem zaczyna się wtedy, kiedy pojawia się konflikt interesów  budowa nowych bloków, powiększanie parkingu, remont drogi, a to wymaga usuwania drzew lub prace wokół nich, które niejednokrotnie je uszkadzają lub niszczą.” – Paulina Warachim

Społeczna kontrola działa  

Społeczna kontrola organów samorządowych to nie tylko prawo, ale przede wszystkim skuteczne narzędzie zmiany. Mamy na to wiele przykładów. Jednym z nich jest przeprowadzone przez nas badanie obejmujące 44 gminy i starostwa, w którym sprawdziliśmy, jak organy samorządowe wywiązują się z obowiązku informowania o sprawach środowiskowych. Efekt? Wystarczyło jedno zapytanie, by co czwarty urząd niemal natychmiast uzupełnił brakujące rejestry wycinek. Ten wynik to dowód, że jeśli patrzymy organom na ręce, rzetelniej wykonują swoją pracę.  

W Polsce mamy kilka ustaw, które chronią przyrodę – Konstytucję RP, ustawę o ochronie przyrody, ustawę o ochronie środowiska, prawo budowlane i inne normy prawne. Nie jest to prawo idealne, ale wystarczyłoby ich przestrzeganie, aby choć ograniczyć szkody w przyrodzie i pogodzić rozwój z prawem człowieka do bezpiecznego środowiska. Niestety często problemem nie jest brak przepisów chroniących drzewa, ale ich lekceważenie. W efekcie tracimy je – czasem od razu, gdy są pochopnie wycinane, a czasem w dłuższej perspektywie, gdy zostają osłabione przez niewłaściwie prowadzoną „pielęgnację” lub uszkodzenia systemów korzeniowych. 

Drzewo Reagowania – praktyczne wsparcie w sytuacjach zagrożenia drzew  

W odpowiedzi na ten problem powstało narzędzie Drzewo Reagowania, ułatwiające korzystanie z prawa obywateli i obywatelek do kontroli organów powołanych do ochrony przyrody, egzekwowania obowiązujących przepisów, zgłaszania nieprawidłowości oraz podejmowania działań, gdy drzewa są zagrożone, niszczone albo usuwane z naruszeniem prawa. To także sposób na wysłanie jasnego sygnału, że jako mieszkańcy i mieszkanki nie zgadzamy się na bezkarne niszczenie drzew ani na traktowanie ich jak przeszkody w przestrzeni publicznej. 

Drzewo Reagowania to praktyczny przewodnik, który prowadzi użytkowników krok po kroku przez możliwe działania, pomaga rozpoznać rodzaj naruszenia, wskazuje właściwe instytucje i podpowiada, z jakich przepisów oraz procedur można skorzystać.

Ścieżka 1. Drzewo ogłowione = zniszczone  

Idziesz na spacer do parku. Słyszysz odgłos pił. Podążasz za nim i zauważasz podnośnik, a na nim panów w kamizelkach, którzy tną gałęzie w koronach drzew. Widzisz, że pod drzewami leży już wiele obciętych konarów i gałęzi. Spoglądasz w górę. Drzewa powoli przybierają karykaturalną postać – zaczynają przypominać ucięte patyki zamiast gęstej korony. Zastanawiasz się, czy jest to legalne, czy tak powinny wyglądać drzewa po pielęgnacji? 

Nie każde niszczenie drzewa zaczyna się od piły przy pniu. Czasem drzewo zostaje formalnie zachowane, ale w praktyce traci znaczną część korony, statykę, zdolność do prawidłowego rozwoju i odporność na patogeny. Tak dzieje się między innymi wtedy, gdy zamiast fachowej pielęgnacji wykonuje się radykalne cięcia, prowadzące do uszkadzania czy niszczenia – ogłowienia drzewa. 

Ogłowienie nie jest pielęgnacją. To działanie, które może trwale osłabić drzewo, zaburzyć jego gospodarkę energetyczną, zwiększyć ryzyko infekcji, zamierania, a w konsekwencji także stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa. To, co bywa uzasadniane troską o bezpieczeństwo, w praktyce często tylko odsuwa ryzyko w czasie – a jednocześnie je zwiększa. 

Dlatego warto reagować. Jeśli widzimy usuwanie dużej części korony, znaczne średnice cięć, możemy sprawdzić, czy działania były zgodne z przepisami i czy nie doszło do uszkodzenia lub zniszczenia drzewa. 

Znaczenie ma również dokumentowanie takich sytuacji: zdjęcia drzewa przed cięciami i po ich wykonaniu, data prac, lokalizacja. Pomocne będzie także ustalenie, kto wykonywał prace i na czyje zlecenie, ale nie trzeba mieć wszystkich odpowiedzi od razu. Często to właśnie zgłoszenie sprawy uruchamia możliwość wyjaśnienia tych okoliczności, a odpowiedzialność ustalenia wykonawcy spoczywa na organie. 

Jak rozpoznać niszczenie drzew poprzez nadmierną redukcję korony, jakie informacje zebrać i do kogo zgłosić sprawę, wyjaśniamy w ścieżce i bazie wiedzy dostępnej na stronie. 

Ścieżka 2. Korzenie zniszczone  drzewo osłabione  

Urząd ogłasza, że wymienia gazociąg wzdłuż Twojej ulicy. W drodze do pracy widzisz, że koparka uszkodziła korzenie drzew rosnących obok. Jest upał, korzenie są odsłonięte i wysychają. Zauważasz, że część z nich ma dużą średnicę – to korzenie, które odpowiadają za stabilność drzewa. Pytasz kierownika budowy – czy to nie szkodzi drzewom? Słyszysz, że nic się nie dzieje, zaraz wszystko zasypią i będzie po sprawie. 

Nie każde uszkodzenie drzewa widać od razu. Cieszymy się z przebudowy chodnika, remontu drogi, nowej instalacji. Zapłaciliśmy wykonawcy za wykonanie usługi, prace się kończą, wykonawca odjeżdża, a problem pozostaje ukryty. 

A my zaczynamy obserwować pogarszającą się kondycję drzew – osłabienie wzrostu, mniejsza odporność na suszę, pojawienie się owocników grzybów czy jemioły. W skrajnych przypadkach może dojść do przewrócenia się drzewa. 

Prace ziemne prowadzone w pobliżu drzew mają często charakter prac zanikowych: wykonano wykop, uszkodzono lub zerwano korzenie, zasypano teren i uznano sprawę za zakończoną. Niebezpieczne dla drzew jest też uszkadzanie pni, składowanie materiałów budowlanych, ruch ciężkiego sprzętu przy drzewach. Tymczasem skutki takich działań mogą ujawnić się dopiero po latach. Gdy drzewo trzeba będzie usunąć ze względów bezpieczeństwa albo ratować je za pomocą zaawansowanej diagnostyki i specjalistycznych zabiegów pielęgnacyjnych, często nikt już nie pamięta, kto doprowadził do uszkodzeń. Koszty ponosimy wtedy my, osoby płacące podatki w naszych gminach, a nie sprawca szkody. 

W takich sytuacjach szczególne znaczenie ma szybkie działanie i udokumentowanie zdarzenia: zdjęcia miejsca prac, lokalizacja drzewa, data oraz opis tego, co dzieje się w zasięgu jego systemu korzeniowego. Warto ustalić także wykonawcę, inwestora lub właściciela terenu, ale nie zawsze jest to możliwe od razu. Jeśli nie mamy jeszcze takich danych, nie oznacza to, że należy rezygnować z reakcji – ich ustalenie może być jednym z kolejnych kroków w sprawie. 

Na stronie pokazujemy, na co zwrócić uwagę podczas prac prowadzonych przy drzewach, jak udokumentować możliwe naruszenia i jakie można podjąć kroki.

Ścieżka 3. Wycinka legalna czy karalna? 

Jedziesz samochodem trasą, którą znasz. Wzdłuż tej drogi rosły drzewa, które nagle zniknęły. Zamiast szpaleru drzew widzisz teraz pola i zabudowania. Uświadamiasz sobie, jak bardzo porządkowały krajobraz, dawały cień, osłaniały drogę przed wiatrem i współtworzyły charakter tego miejsca. Czujesz żal i niezgodę. Przecież nikt Cię nie informował, że planowana jest wycinka. Czy była ona rzeczywiście konieczna i kto w ogóle podjął taką decyzję? 

Jeśli drzewo zostało już usunięte, nie da się go przywrócić. Można jednak sprawdzić, czy wycinka odbyła się zgodnie z prawem i czy dochowano wymaganych procedur, na przykład czy istniał wniosek, czy wydano decyzję i czy spełniały one wymogi określone w przepisach. 

Skuteczna ochrona drzew przed usunięciem zaczyna się jednak wcześniej – od dostępu do informacji, że dane drzewa są zagrożone wycinką. Organy administracji publicznej mają obowiązek publikowania wykazów zawierających informacje o wnioskach i decyzjach dotyczących usuwania drzew i krzewów. To właśnie dzięki nim mieszkańcy i mieszkanki mogą odpowiednio wcześnie dowiedzieć się o planowanych działaniach i zareagować, zanim będzie za późno. 

Jak wygląda to w praktyce?   

“Sprawdziliśmy 44 samorządowe organy administracji publicznej. Okazało się, że 68% z nich w ogóle nie publikowało wymaganych rejestrów dotyczących usuwania drzew. Dopiero po naszej interwencji 25% skontrolowanych organów uzupełniło zaległe wykazy, w niektórych przypadkach obejmujące nawet kilka lat wstecz.”  

To pokazuje, jak duże znaczenie ma społeczna kontrola. Bez dostępu do podstawowych informacji o planowanych wycinkach, publikowanych na czas i w sposób rzetelny, mieszkańcy są pozbawiani realnej możliwości reakcji. Trudno skutecznie chronić drzewa, jeśli o zagrożeniu dowiadujemy się dopiero wtedy, gdy po wycince zostają pnie albo puste pobocze. 

Dlatego warto sygnalizować urzędom i właściwym organom, że oczekujemy wywiązywania się z tego obowiązku: składać wnioski, zadawać pytania, domagać się uzupełnienia brakujących rejestrów i przypominać, że informacja o planowanych wycinkach jest warunkiem realnej kontroli społecznej. 

A jeśli istnieje podejrzenie, że drzewa dopiero mają zostać usunięte, wciąż jest czas, by sprawdzić podstawę planowanej wycinki, ustalić, czy prowadzone jest postępowanie administracyjne, i podjąć działania, zanim będzie za późno – najlepiej za pośrednictwem organizacji społecznej, której celem statutowym jest ochrona przyrody. 

Jak to zrobić, wyjaśniamy w ścieżce i bazie wiedzy dostępnej na stronie. 

Twoje zgłoszenia są ważne

Mamy prawo i powinniśmy reagować, kiedy niszczona jest przyroda, tak samo, jak reagujemy na łamanie innych przepisów – drogowych czy porządkowych. Nie musimy być przy tym prawnikami czy specjalistami od ochrony środowiska. Jednak powstaniu Drzewa Reagowania przyświecała też idea wyposażenia użytkowników i użytkowniczek w podstawową wiedzę, jak to robić, aby nie popaść w frustrację i pułapkę postrzegania nas jako „przeszkadzaczy” czy „czepialskich”. Dlatego zachęcamy Was do korzystania z narzędzia i bazy wiedzy oraz polecania go wszystkim, którym może się przydać. 

Zapraszamy także do obserwowania profilu Drzewa Reagowania na Facebooku. Chcemy, aby wokół tego narzędzia gromadziło się coraz więcej osób gotowych dzielić się wiedzą, doświadczeniem i wzajemnie wspierać się w działaniach na rzecz drzew. 

Paulina Warachim 

Więcej informacji znajdziecie na naszym profilu na FaceBooku – https://www.facebook.com/drzeworeagowania 

Narzędzie powstało we współpracy Fundacji Zielone Kujawy i Fundacji ToPole. 

drzeworeagowania.pl
drzeworeagowania.pl

Data publikacji:

Poprzedni wpis
Jak wspierać bioróżnorodność w ogrodach?
Następny wpis
„Jeśli Jeziorko wyschnie, to miasto uschnie”. Warszawiacy piszą, dlaczego chcą chronić Jeziorko Czerniakowskie
Przejdź do treści